Kredyty gotówkowe a gospodarka

Rozwój gospodarek na całym świecie przebiega sinusoidalnie, oznacza to że jak jest wzrost i rozkwit to w pewnym momencie prędzej czy później nastąpi kryzys. Czyli gospodarka rozwija się przez pewien czas aż do momentu, w którym albo spada albo wchodzi w stan recesji gdzie się nie rozwija. Nazywamy to cyklem koniunkturalnym. Najgorsze w tym wszystkim jest to że nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi wzrost a kiedy spadek i jest to uwarunkowane różnymi czynnikami. Niezależnie od czynników możemy zaobserwować pewne trendy wyznaczające zgodność zainteresowania kredytami gotówkowymi a etapem cyklu.

Gospodarka kraju składa się z bardzo wielu mniejszych elementów, do których możemy zaliczyć system finansowy, w którym są kredyty gotówkowe oraz gospodarstwa domowe, które z tychże kredytów korzystają. Są tam też przedsiębiorstwa dające pracę i pieniądze gospodarstwom domowym umożliwiając spłatę rat kredytów gotówkowych oraz dając im zdolność kredytową. Przedsiębiorstwa produkują produkty, które gospodarstwa domowe kupują, a więc gospodarka to jeden wielki system powiązań.

W fazie wzrostu oraz rozkwitu coraz więcej ludzi ma pracę, a więc i zdolność kredytową. Zdolność kredytowa większej ilości gospodarstw domowych oznacza większy popyt na kredyty gotówkowe. Warto także zauważyć że skoro ludzie i przedsiębiorstwa produkują więcej to też dostarczają więcej pieniędzy dla banków chcących je zainwestować. Z tego wynika że na szczycie cyklu podaż i popyt kredytów gotówkowych będzie największa, co bezpośrednio wynika przychylnej sytuacji wszystkich stron. W tym czasie Banki centralne powinny także podnosić stopy procentowe aby hamować kreację pieniądza by nie doszło do zbyt dużej inflacji i aby schłodzić gospodarkę, a wszystko po to aby wyhamować negatywne skutki następnej fazy, którą jest kryzys lub recesja.

Kiedy gospodarka zaczyna hamować sytuacja finansowa wszystkich się pogarsza. Banki widząc to i mając do dyspozycji mniej środków do zainwestowania obniżają podaż kredytów gotówkowych, przez co trudniej je dostać, są droższe i mniej promowane. Kiedy firmy obniżają produkcję, wiąże się to ze spadkiem zapotrzebowania na zatrudnienie a więc ludzie tracą pracę tym samym tracąc zdolność kredytową a więc popyt jak i podaż spadają. A kredyty gotówkowe są potrzebne. Bank centralny aby łagodzić skutki kryzysu obniża stopy procentowe. Mobilizuje to gospodarstwa domowe do zwiększenia konsumpcji ponieważ oprocentowania lokat spadają a więc bardziej opłaca się pieniądze wydawać, a ponadto kredyty powinny być tańsze. Niestety na dłuższy okres rozwiązanie takie nie jest skuteczne ponieważ powoduje nadmierną kreacje pieniądza, na skutek czego ceny idą w górę a co za tym idzie rozwija się inflacja.